www.lotto.pl - soczewki kolorowe - Ruletka - Kurs CSS - stomatologia - prepaid calling card - cukrzyca - Szafy wnękowe Szczecin - Krzesła - odzyskiwanie danych - jadalnie - Spinki

April 18, 2008

WYPRAWA FRANCUSKO-BELGIJSKA PODĄŻA ŚLADAMI LA P£ROUSE’A

W pewne słotne, marcowe przedpołudnie 1934 r. nie­wielki bretoński port Lorient, punkt wyjścia wielu chlubnych wypraw francuskich, był widownią nieco­dziennej ceremonii. Przy nabrzeżu stał przycumowany nowiutki okręt francuskiej marynarki wojennej ,,Ri-gault-de-Genouilly”, zbudowany w celu utrzymywa­nia stałej łączności pomiędzy metropolią a jej zamor­skimi koloniami. Opuścił on dopiero co dok stoczni z poleceniem udania się w swą pierwszą podróż do Oceanii. Przy tej okazji okręt miał zabrać na swój po­kład członków francusko-belgijskiej wyprawy nauko­wej, udającej się na Wyspę Wielkanocną.
Okręt żegnano uroczyście, zgodnie z tradycjami tego historycznego portu. Ze szczytu ambony wzniesionej na samej krawędzi portowego basenu ksiądz błogosła­wił odpływających w daleką drogę. Tak jak przed pół­tora wiekiem ich poprzednicy pod wodzą La Perouse’a, tak samo teraz uczeni francuscy odpływali na pokła­dzie okrętu wojennego.
W ciągu czteromiesięcznej żeglugi okręt zawinął do szeregu portów zachodnioafrykańskich i południowo-amerykańskich skąd ruszył on w kierunku lodowców Ziemi Ognistej. Tam spadł na wyprawę dotkliwy cios w postaci śmierci jednego z jej członków, wybitnego archeologa Charlesa Watełina. Pomimo podeszłego już wieku, uczony ów zachował młodzieńczy zapał do wszystkiego, co pachniało przygodą. Ta jego cecha skłoniła go prawdopodobnie do udziału w uciążliwej